Kategorie: Wszystkie | MS Reaktywacja | MS.1.0 | MotoSyberia movie | Movie | Music
RSS
czwartek, 17 września 2009
Pizza w Omsukchan
Największą cywilizacyjną zmianą w Oblasti Magadańskiej jest rozwój fastfoodów. Pizze, cheesburgera i fryty można nie tylko wciągnąć w Magadanie, ale też, a nawet przede wszystkim w Omsukchanie.

Pizza w Omsukchan:


Grzechu je w skupieniu pizze w Omsukchan:


Niestety zdjęcie pizzy z Magadanu zjadły wrzeszczańskie stado dzikich myszy, ale na pocieszenie jeszcze raz pizza z Moskwy:


Już niebawem zdjęcie cheesburgera Magadańskiego w full zestawie z frytami!

Omsukchan bez pizzy 1:


Omsukchan bez pizzy 2:


Omsukchan bez pizzy 3:


Omsukchan bez pizzy ale z autobusem & motocyklem:


Prichaditie jeścio!
08:10, lordmaciek
Link Komentarze (3) »
środa, 16 września 2009
Magadan-Omsukchan
Ktoś twierdzi, że Mac/Mir/Greg udali sie z Magadanu do Omsukchan.


Ktoś twierdzi, że to nie jest wszystko czysta sprawa.



Ktoś twierdzi, że były problemy. 


Ktoś twierdzi, że to śmierdząca sprawa.


Ktoś twierdzi, że bruumm bruummmm tatatatatatatatataa


Ktoś twierdzi, że hop huraaa! trzask plusk.



Ktoś twierdzi że są nowe foty w FOTY.

TuBiKontiniułed.




19:47, lordmaciek
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 września 2009
Kaj Magadan
Niech mnie wungiel kopsnie; Fotki wrzucicz musza; Kaj to było kaj tom wrzucoł? Moskwo ojczyzno mojo chybo;

No to my ruszyli po podziemnoj tubo kaj aeroport Aufzuflugen.


Zgłodnieli my kaj dziewka przepedzono przez kopalnie i ola boga ales klar naszli coś do pociupciania. 


Ach pyszno to było. Z zasmaszkom.


Wsidli my do wielki puszki. Ciszko moszyno zachrubotało, zadyrgotało, zaszrabotało i podniosło sie w niebioso.


Kaj wyzej lecieli Kaj nie dobrze my sie czuli.


Zarzucili my medykamenty. Straszno i nieswojo się zrobiło. Jo rozumim teraz, że to początek końco tej ekskursji był. 


Ockneli się my całkiem odmienione. Nipoznaje kolegi. Miejsce też drugowate, a Magadan na to mówią.


Kaj Greg przespoł 9 zdrowasiek w latającej makinie, tak padł na Magadańskiej ziemi na kolejne 5 zdrowasiek.


Koszmar mu się tam straszny przyśnioł. Przerażajonce wspomnienia ze dnia nazaś. 


Jako femista żem tupnął, przycupnął, krzyknął hej ho won ty śnie paskudo, a poszli my wtedy odebrać motocykle. 


To zdjęcie to kłamstwo. Bo choć nie widomo czy tu pakujemy czy rozpakujemy, niech mnie węgiel kopnie że pakujemy czyli to nie to.

Potem przyjechała furo z rejestracja 666 i ciałem w skrzyni zaspowonej. Skrzynia ta cięższo nisz naszo. Co się mu (denatowi w skrzynio) stało spytali my. W odpowiedzi dostali my potok słów z którego wyłapali: nie, dźwiedź, morrrrrrrderrrrstfo;
Straszno się na duszy zrobiło. Ide stond.

Antygorol Znad Morzo Na Kuracji Bezjodowej 
17:32, lordmaciek
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 14 września 2009
jego bm
captor i inni ludzie! wciagnelo mnie jego bm i nie moge sie oderwac żeby zaplołdować foty; to płapka, albo raczej "pułapaka" (jak mówi plemie małych, wrednych i wojoniczych myszy z Wrzeszcza-Strzyże); nie klikać!
17:02, lordmaciek
Link Komentarze (2) »
sobota, 29 sierpnia 2009
Doma
apiat doma; 

wsio normalna, tylko żopa lekko zdeformwana po 900km na exc ostatniego dnia;

wyjazd zupelnie inny niz poprzednie i inny niz myslalem ze bedzie; mialo byc 666% fizycznie a bylo 777% psychicznie;

Plan A dotarcia przez Kamczatke z wielu powodow sie nie udal. Udalo sie wykonac plan B, ale też tylko i wylacznie dzieki zbiorowi rożnych zdarzeń, którymi kierowal książe ciemności.

Soon opis trasy i naszych przygód so stay tuned.

Narazie pare fot (kilknij for bigger):

Evgekinot:



Krąg polarny i niedaleko poludnik 180 east.



Herr Mirek:



Piekielna maszyna ready4action:



W Anadyrze z ekipą niebieskich:


19:08, lordmaciek
Link Komentarze (12) »
wtorek, 25 sierpnia 2009
by by anadyr

daswidania anadyr. Fly satan fly! 666
04:47, lordmaciek
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
anadyr


my som w anadyr! Satan psychopata niezle to wykombinowal. 666
10:01, lordmaciek
Link Komentarze (7) »
wtorek, 04 sierpnia 2009
Północnym szlakiem

Chłopcy w okrojonym składzie Maciek i Mirek ruszyli drogą wodną do Zarianki


Stamtąd kojenym stakiem do miejscowości Czerski,


Potem już lądem ruszą do Aniujska


Kojenym przystankiem będzie Bilibino 


Pevek


Potem Komsomolski (za 200km), Osinovaya (300km), Valunistyi (200km, kopalnia złota) i Evgekinot (300km)


end fajnali Anadyr end hołpfuli bak hołm


Pozdrawiam
Shu
23:54, lordmaciek
Link Komentarze (3) »
środa, 29 lipca 2009
apiat magadan
hail satan znowu w magadanie; szatan zneca sie nad nami bardziej psychicznie niz fizycznie; udalo nam sie w bardzo kombinowany sposob dojechac do rzeki Studionnaja 60km od Najaczan (przed Evenskiem); generalnie jak jest lad to da sie jechac na moto; tylko ze ladu jest ocien mala; do Galimnyj normalna droga; do Merengi easy off ala droga kosci; jedna rzeke na balonach musielismy zrobic; potem rzeka Wiliga i drogi nietu; mozna by to tylko splynac ale zalapalismy sie na kamaza; brzeg: w paru miejscach mozna jechac po plazy ale musi byc odpowiedni odplyw na ktory czekalismy tydzien; probowalismy 2 razy plywakami cypel oplynac ale w tych miejscach morze ma najwiekszego powera i rozbilby sprzety o skaly; w 99% brzeg to kilkudzisiecio metrowe klify; tam gdzie jezdza wizdochody da sie jechac (do Evenska); tkzw droga po stalbach, czyli stara linia telefoniczna; wiezdochody jezdza jeszcze dalej do Paren; problemem sa rzeki; w tym momencie wszystkie pelne; im glebsza i spokojniesza tym latwiej na balonach; Studionnaja to rzeka o glebokosci 1m kamienisty white water i nie bylo jak przeciagnac katow z plywakami, a nic tam juz nie jezdzi; i takie rzeki co 4km; caly olej 6L oleju poszlo juz na odratowanie mojego kata po nurkowaniu w Szerokiej; wiec postanowilismy zrobic odwrot; tereny sa niesamowite; ludzie jeszcze bardziej niesamowici; trasa dolem idealna do zrobienia w okresie letnim z plecakiem + maly raft + pies (klonu, co ty na to?:); wiecej traumatycznych szczegolow po powrocie; teraz plan B czyli chcemy z Mirkiem dojechac do Kolymy, znalezc jakas barke i zaatakowac Czukotke od polnocy (od Jakucji); nie mozemy znalezc zadnych optymistycznych info o barkach na kolymie; zero odzewu od ekipy niebieskich, wiec dowiemy sie na miejscu; pozdrowienia z wyjatkowo slonecznego i optymistycznego dzisiaj Magadanu; i gorace ociekajace smola pozdrowienia dla piekielnej zdziry; mac
08:13, lordmaciek
Link Komentarze (3) »
niedziela, 19 lipca 2009
W pułapce

Hejka tutaj Shu,

Jak mogliście przeczytać na ADV Riderze chłopakom udało się przed paroma dniami dotrzec do morza Ochockiego z pomoca przyjaznego rybaka i jego Kamaza. Próbując kontynuować jazdę natrafili na wysoki klif z jednej strony i spore fale z drugiej. Nie obyło się więc bez awarii KTM'ów. 


Po udanej reanimacji maszyn dotarli do miejscowosci Tavatum, jednak dalsza droga okazala sie totalnie nieprzejezdna.


Chłopcy postanowili więc wrócic do morza i stamad ruszyc na północ. Ponoć dużo misiów spotykaja po drodze. 


Mocno zaciskamy kciuki za bezpieczny powrót naszych bohaterów. 

Pozdrawiam 
Shu
14:02, lordmaciek
Link Komentarze (4) »
środa, 08 lipca 2009
Omsukczan

Ave S.

A niech ich szlag jasny trafi, krew nagła zaleje, pioruny siarczyste ogniste.....



....dotarli do Omsukczan....ale bez obaw moi mili, już ja się postaram im popsuć szyki.
Prawdziwy offffff dopiero się zaczyna.

Niech zło będzie z Wami
Sam Szatan
10:44, lordmaciek
Link Komentarze (4) »
niedziela, 05 lipca 2009
Eksplodujace musy

Ave,

Tu Sam Szatan. Przejąłem kontrolę nad Motosyberią na czas, gdy chłopaki są poza zasięgiem piekielnej sieci. 

Muszę nieskromnie przyznać, że od początku wyprawy staram się pokrzyżować im plany. Póki co z różnym skutkiem. Po nieudanej próbie powstrzymania ich na granicy z Rosją (cyrograf z celnikami - zawsze kilka duszyczek więcej;) postanowiłem lekko naczadzić na lotnisku, sprytnie podwajając opłatę za przelot motocykli. Niestety, nawet 13 godzinne przebywanie na lotnisku o chlebie i wodzie nie zniechęciło Motosyberian (bo to chyba kolesie nie z tej planety) i w końcu udało im się dotrzeć do Magadanu. Jednak te wszystkie podniebne kwestie to nie moje klimaty sssssssssssss......


Przez parę dni pobytu chłopaków w Magadanie siedziałem i rozmyślałem jak tu im skutecznie popsuć drogę do Omsukczanu. Po naradzie z lokalnymi demonami atrakcje typu trzęsienie ziemi lub inny kataklizm zostały wykluczone ze względu na dużą szkodliwość społeczną czynu (jednak im więcej złych ludzi na świecie tym lepiej). Poza tym wolę działać dyskretnie ze względu na wrodzoną skromność. 


Gdy już straciłem wszelkie nadzieje na znalezienie wyjątkowo parszywej zasadzki z pomocą przyszła mi pewna czarownica. Otóż kobieta ta miała w przeszłości męża motocyklistę, który wyjątkowo jej podpadł. W ramach zemsty na bikerach zaproponowała więc doskonałe rozwiązanie. Takim sposobem po pokonaniu 300 km od Magadanu w motocyklach chłopaków EKSPLODOWAŁY musy, dzięki czemu musieli się wrócić do punktu wyjścia z pomocą Kamaza. 

Niestety wieść niesie, że planują jutro ruszyć ponownie. Tym razem na oponach ze standardowymi dętkami. 



A ja tylko zacieram raciczki, bo wiem jak łatwo jest złapać gumę hohohohoho....

Do zrobaczenia, kolejna wścibska relacja już wkrótce.

Pozdro 666
Sam Szatan
14:09, lordmaciek
Link Komentarze (2) »
środa, 01 lipca 2009
moskwa
witojcie gorole

przyjechali my do moswky; ciezko byla oj ciezko;
na granica grzsio sie chowol w paka i celnik zapytol miro gdzie winieto;
jo zrobil zdziwiono mino bo winieto nieto i grzesio schowany na pako;



grzesio z kontrabando nielegalno granico przekroczyl; ach ach bylo adrenalino;
Po 12h przykroczyli my granico i do moskwy dojechalo;
motocykle spakowalo i zawalo dostalo kaj siergiej ceno podol; tera my bankruty i kartoszki w magadanie zbierac bedziem;



na samolot jedziemy a wojtkowi BARDZO DZIEKUJEMY



slozok

11:31, lordmaciek
Link Komentarze (2) »
sobota, 27 czerwca 2009
start
haj 

nerwowo bylo ostatnio na motosyberii; zoladek skrecil mi sie w pentagram; Pawel przeszedl na biala strone mocy i niestety nie jedzie na reaktywacje;
czas w koncu ruszyc tylek; startujemy za 15 min; jedziemy busem nach moscow a potem inshallach latajacym urzadzeniem do Magadanu; odezwe sie z moskwy; na bloga i adv info beda wrzucali ania, cyprys, safran i klonu; no i jest mapka w odziwo Mapa;

kat 


pazdrawliaju z uwazaniem

mac
19:29, lordmaciek
Link Komentarze (3) »
wtorek, 23 czerwca 2009
ktm exc deep water test movie
ktm exc deep water test movie

09:55, lordmaciek
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 22 czerwca 2009
niedzwiady
jo miśki, przejmujemy teren; tylko spoko to nikomu się nic nie stanie;

(found by elvin flamingo)

..+ film z wzruszającym ruskim disko do akcji rzeka:


15:31, lordmaciek
Link Komentarze (3) »
czwartek, 18 czerwca 2009
Satan is Watching
Nie no ja cie nie mogę jaki czad normalnie codziennie mozna będzie nas podglądać czy kropka sie rusza czy nie rusza, zawraca, bączki kręci, podskakuje, wiruje, pląsa czy dąsa, śmieje, rozmyśla, denerwuje, poci, śmierdzi, pachnie, pręży, opala, je, pije, wydala, chłepcze, liże, babrze, drze mordę, pływa, stoi czy zasuwa - codziennie ewrydej rijaltajm w dziale MAPA.




23:22, lordmaciek
Link Komentarze (5) »
sobota, 13 czerwca 2009
Działalność Szatana na Kamczatce / Czukotce
Już pierwsi podróżnicy, którzy dotarli na tereny Kamczatki i Czukotki zauważyli duży wpływ Szatana na tubylców: rytualne mordowanie dzieci, niedołężnych starców, ofiary z ludzi i takie takie: Ritual Violence among the People of Northeastern Siberia


09:39, lordmaciek
Link Komentarze (4) »
czwartek, 11 czerwca 2009
cherokee underwater
ostra akcja czyli polnyj pizdiec (ps looknijcie na wspanialy wystep postaci z drugiego planu <2m50s)

10:04, lordmaciek
Link Komentarze (1) »
środa, 10 czerwca 2009
nedwed2 - ciekawostki dropsa
w ramach ukojenia naszej niedzwiedziej fobii myśleliśmy o różnych patentach na ten wyjazd; biorąc pod uwagę, że wyjazd ma charakter przymusowego odwyku ręka będzie żyła własnym życiem i latała na wszystkie strony; jakby dodać do tego maszingan to straty w ludziach byłyby pewne, a straty w niedźwiedziach pewne, że nie;

był też pomysł z pistoletem na flary, ale choć wizja płonacego, szalejącego niedzwiedzia jest bardzo pociągająca, demoniczna i piekielna, to jednak są w nas gdzieś tam głęboko pod zatęchłą smołą jakieś resztki ludzkich odruchów i empatii do bardziej owłosionych braci;

okazało się, że w centrum zła w supermarkiecie obok spreju na komary stoi sprej na niedźwiedzie; jeden z producentów miał traumatyczne spotkanie i na opakowaniu dał piękną i wymowną fotkę z wakacji:


       


Jest oczywiście jeszcze opcja wbicia noża pod lewą pachę i dotarcie ostrzem do serca owłosionego przyjaciela. Grzechu inntesywnie trenuje ten manewr, więc radzę w okolicach Chorzowa w nocy nie wychodzić z domu.



12:04, lordmaciek
Link Komentarze (2) »
wtorek, 09 czerwca 2009
nedwed
Maska niedźwiedzia - wycinanka i kolorowanka dla dzieci. Wystarczy wyciąć, pokolorować i mamy doskonały dodatek do kostiumu na bal karnawałowy. Kolorowanka dla dzieci. Malowanka dla dzieci.

14:53, lordmaciek
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 czerwca 2009
Wunderwafe 35L
KTM EXC 400 mit Funf Und Dreizig liter benzin tanken, das ist eine wunderwafe machine; hende hoch!



Zu viele fotgrafien in diesen FOTY menu finden sie konen. Allles klar!! Unmelden formulare asugeshriben und hende hoch! Einz zwei einz zwei einz zwei!

21:24, lordmaciek
Link Komentarze (5) »
środa, 03 czerwca 2009
Ride Satan Ride
Smutny i wzruszajacy kawalek na dzisiaj to Blood Rites z plyty Ride Satan Ride.



14:34, lordmaciek
Link Komentarze (1) »
niedziela, 31 maja 2009
Pakowanie - podejście Einz!
podejscie Einz do pakowania; jeszcze brakuje paru rzeczy; Pawel dopracowuje montowanie zbiornika przedniego; doszły gestapowski namiot + gestapowski śpiwór no i od firmy Giantloop dostaliśmy taki worek na tył; bedziemy w nim trzymać ekstra wache + olej;



Od fimry Ares Cycles dostaliśmy wspaniałe apteczki, w których nie zapomniano o umieszczeniu przyrządu do przeprowadzenia lewatywy.



Więcej fot w FOTY.

19:41, lordmaciek
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 18 maja 2009
Święta Adventure Spec

U MotoSyberii trochę spóźnione święta rocznicy narodzin zła. 
Było dzielenie się używkami oraz super hiper prezenty!!!

Full wypas ciuchy KLIM USA:



Full wypas enduro plecak Kriega i inne bajery do kata:



Full wypas płyta pod silnik GiT:



Full wypas torba na lampe i błotnik Wolfman:



Wawaweewa! Szatan się cieszy i kocha Adventure-spec.